Od czego zacząć naukę gry w szachy jako dorosły

Szachy z miesiąca na miesiąc zyskują w Polsce coraz większą popularność. W efekcie przybywa początkujących szachistów, którzy w szybki sposób pragnęliby stać się dobrymi lub bardzo dobrymi graczami. Nie jest to jednak takie proste.

Co znajdziecie w artykule „Szachy dla dorosłych”?

Na bazie zdobytego doświadczenia, poczynionych obserwacji i wielu rozmów z trenerami, zawodnikami i ich rodzicami chcę opisać proces zdobywania pierwszych umiejętności szachowych. Nie będzie to opowieść w rodzaju „od początkującego do mistrzostwa”, bo mistrzem nie jestem i jeszcze mi do tego daleko. Będzie to natomiast przyczynek do stworzenia bazy wiedzy, którą chcę się podzielić. Przypuszczam, że niejednemu początkującemu szachiście ułatwię w ten sposób życie, podpowiadając, co działa, a co lepiej odpuścić. Część moich wskazówek umieściłem już w dwóch poprzednich artykułach. W pierwszym z nich pisałem o umiejętnościach miękkich, jakich uczą szachy, a w drugim próbowałem odpowiedzieć na pytanie, czy szachy pomagają rozwijać zdolności matematyczne.

Mała dygresja przy okazji. Mówiąc o nauce gry w szachy, znacznie częściej spotkamy się z poradnikami w duchu „jak zostać mistrzem”. Poradnikami, których autorzy zakładają, że mamy solidne podstawy i teraz czas doskonalenie naszych umiejętności. Brakuje moim zdaniem materiałów dla zupełnie początkujących, a jeśli już je znajdziemy, trudno się rozeznać, czego uczyć się najpierw, co jest super istotne i jak sobie radzić, gdy nasza wiedza szachowa jest w powijakach. Tym artykułem chciałbym więc niejako zagospodarować tę niszę i zebrać wiele cennych wskazówek w jednym miejscu.

W artykule znajdziecie wskazówki głównie dla dorosłych, którzy zamierzają nauczyć się grać w szachy lub zacząć grać coraz lepiej. W osobnym artykule opiszę wskazówki dla rodziców, których dzieci zaczynają lub właśnie zaczęły grać w szachy. A więc zaczynajmy.

1. Należałoby zacząć od pytania – jaką masz motywację? Do czego potrzebne ci szachy?

Z moich obserwacji wynika, że motywacja u dorosłego gracza ma trzy główne źródła:
– chęć rywalizacji,
– potrzeba odskoczni od codzienności,
– potrzeba doskonalenia się (w czymkolwiek).
Przypuszczam więc, że jako dorosły, który chce lepiej grać w szachy, zgodzisz się ze mną w co najmniej w jednym z punktów, a może nawet we wszystkich.
(W mojej książce – Adrenalina dla umysłu, czyli jak zacząć przygodę z szachami – motywacji poświęcony jest cały rozdział nr 1 – dostępny w całości w darmowym fragmencie publikacji – do pobrania tutaj).

2. Najlepiej od razu rzucić się na głębokie wody.

Zasugerowałem chwilę temu, że pewnie chcesz grać. Tym samym dałem jasno do zrozumienia, że ty, jak i zdecydowana większość dorosłych, grać w szachy potrafisz. Choćby na poziomie zupełnie podstawowym. Jak więc zacząć grać choćby ciut lepiej?

Moja rada – najlepiej od razu rzucić się na głębokie wody, tak jak ja to uczyniłem z moim synem kilka lat temu. Zaczęliśmy po prostu brać udział w turniejach, gdzie absolutnie wszyscy grali lepiej od nas. Skutek był taki, że niemal wszystkie partie przegrywaliśmy,  ale za to mieliśmy okazję podpatrzeć, jak grać lepsi od nas.

Czas na kolejną małą dygresję. Na pierwszym turnieju, w jakim brałem udział, w pierwszej rundzie w debiucie tak bardzo zaskoczyłem dobrego gracza (z kategorią II, ja nie miałem wtedy żadnej) nietypowym zagraniem, że zdobyłem nie tylko figurę, ale chwilę potem hetmana, wobec czego przeciwnik się poddał. Gdyby tylko wiedział, że przy moich ówczesnych umiejętnościach prawdopodobnie mimo tak dużej przewagi nie dałbym rady wygrać tej partii, powinien był grać dalej.

Ale w szachach istnieje dziwna, choć logiczna zasada. Polega ona na tym, że gdy w partii dwóch równych graczy, zazwyczaj na wysokim poziomie, jeden z nich osiąga znaczą przewagę, przeciwnik zazwyczaj się poddaje. Mając świadomość, że poziom gracza jego oponenta pozwoli spokojnie zrealizować przewagę i wygrać całą partię. To dlatego partie arcymistrzów bardzo rzadko kończą się matem.

3. Kolejną ważną sprawą jest nauka motywów szachowych.

Według różnych źródeł, w szachach występuje od kilkuset do około trzech tysięcy motywów, które w różnych konfiguracjach pojawiają się w różnych debiutach, grze środkowej czy końcówkach. Nie istnieje niestety żadne kompleksowe kompendium obejmujące wszystkie wspomniane motywy. Dlatego trzeba zapoznawać się z nimi stopniowo, krok po kroku. Najpierw warto zacząć od zupełnych podstaw:

– końcówki pionkowe z królem, ze szczególnym uwzględnieniem opozycji,
– siatki matowe,
– jeden lub dwa debiuty.

(W mojej książce –  Adrenalina dla umysłu, czyli jak zacząć przygodę z szachami – zamieściłem aż 33 motywy matowe,  30 motywów taktycznych, a końcówkom i debiutom poświęciłem osobne rozdziały – więcej szczegółów znaleźć można w spisie treści).

4. Gdzie i jak ćwiczyć motywy szachowe?

Możliwości mamy całkiem sporo. Istnieje sporo internetowych serwisów szachowych, które oprócz rozgrywania partii, umożliwiają także naukę debiutów czy dają możliwość rozwiązywania zadań szachowych.

Trzy serwisy, które zdecydowanie polecam to:
Lichess.org – całkowicie darmowy, ale najlepiej się zarejestrować – wtedy możemy śledzić swoje postępy i rosnący ranking,
Chess.com – częściowo darmowy, pełna funkcjonalność wymaga uiszczenia niedużej opłaty,
Chesstempo.com – najlepszy serwis do nauki i rozwiązywania zadań szachowych – podstawowa funkcjonalność bezpłatna.

Oprócz tego mamy do dyspozycji ogromną wideotekę bezpłatnych poradników szachowych w Internecie, z czego większość dostępna jest na YouTubie.

A ci, którzy chcą podpatrywać motywy szachowe bezpośrednio u arcymistrzów, powinni zaglądać regularnie szczególnie na trzy kanały:
Mato Jelic
Agadmator’s Chess Channel
Mordimer’s Chess Channel

5. Od jakiego debiutu zaczynać naukę gry w szachy?

Dobry debiut powinien dla początkującego gracza powinien spełniać kilka warunków:
– umożliwiać dobry i szybki rozwój figur,
– dobrze zabezpieczać króla i umożliwiać dokonanie w miarę szybko roszady,
– nie prowadzić do oddania materiału za darmo (pionków lub figur) na samym początku partii, czyli dobrze byłoby unikać na początek wszelkich gambitów (gdzie zwyczajowo oddaje się piona za szybszy rozwój figur).

Mówię oczywiście o debiucie z perspektywy białych, bo w przypadku czarnych sprawa jest już bardziej skomplikowana.

Debiutem, który idealnie nadaje się dla gracza początkującego (i nie tylko, sam Magnus Carlsen go niekiedy stosuje), i przy okazji spełnia wszystkie powyższe warunki, jest tzw. London system. Znając go w stopniu zupełnie podstawowym, możemy zacząć rozgrywać całkiem dobre partie z bardziej doświadczonymi zawodnikami.

Oto bardzo krótkie wprowadzenie do tego debiutu (w języku angielskim):

Oraz nieco dłuższy filmik, autorstwa bardzo sympatycznego Erica Rosena (też w języku angielskim), który jako IM (International Master) elegancko tłumaczy, o co chodzi w debiucie zwanym London System:

6. Jak ocenić, czy gramy już lepiej?

To, czy gramy trochę lepiej czy dużo lepiej, zawsze będzie oceną subiektywną. Na szczęście w szachach mamy do dyspozycji bardziej wymierne wskaźniki. Należą do nich światowy ranking FIDE (w USA ranking USCF) oraz tzw. kategorie szachowe. Jeśli nie masz żadnej kategorii, polecam znaleźć w serwisie Chessarbiter.com turniej klasyfikacyjny na V kategorię w najbliższej okolicy. I po prostu wziąć udział w takim turnieju. Jeśli chcesz więcej informacji, dlaczego V kategoria jest tak ważna dla początkującego szachisty i na jakich zasadach można ją uzyskać, zapraszam do osobnego artykułu w tym temacie.

W artykule wykorzystano darmowe zdjęcie z serwisu Freepik.

Wojciech Głąbiński

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *