Szachy i stawianie sobie mierzalnych celów

szachy cele plany

 

Umiejętności szachowe to materia bardzo subiektywna. Naprawdę trudno szczegółowo ocenić, na jakim poziomie znajdujemy się w danej chwili. Ogólny podział na początkujących, średnio-zaawansowanych i zaawansowanych nie daje dobrej odpowiedzi. Zdecydowana większość graczy sytuuje się pomiędzy pomiędzy poziomem początkującym i średnio-zaawansowanym, więc teoretycznie trudno powiedzieć, czym różni się dwóch graczy na podobnym poziomie. W szachach funkcjonują dwa sposoby na bardziej szczegółowy pomiar umiejętności graczy. Jednym z nich są kategorie szachowe, drugim – rankingi FIDE. Obydwa systemy są jednak dalekie od doskonałości i obiektywności.

Generalnie chodzi o to, że nie zawsze odzwierciedlają klasę zawodnika i siłę jego gry. Inna sprawa to fakt, iż popełniając tylko jeden poważny błąd, dobry szachista może przegrać z dużo słabszym. Wniosek – kategorie nie grają – jak to mówią niektórzy szachiści, każda partia jest inna i każdą trzeba rozegrać na sto procent.

Niemniej jednak jedynym mierzalnym celem, jaki możemy więc sobie postawić, jest zdobywanie kolejnych kategorii szachowych, a także budowanie coraz wyższych rankingów FIDE w szachach błyskawicznych, szybkich i klasycznych. Trudno jednak zdefiniować, co sprawia, że nagle zaczynamy grać lepiej, bo na to składa się bardzo wiele, niemierzalnych w żaden sposób, czynników.

Zamiast stawiania sobie trudnych do zdefiniowania celów, nie licząc kategorii i rankingów, proponuję skupić się na systematyczności w treningach. To będzie procentować w każdym kolejnym turnieju, w każdej kolejnej partii. A o coraz lepsze wyniki nie będziesz musiał się martwić, przyjdą w naturalny sposób, jako konsekwencja twoich wcześniejszych wysiłków. 

Powyższy tekst jest fragmentem książki „Adrenalina dla umysłu – Jak zacząć przygodę z szachami„.

Wojciech Głąbiński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *